Lokata terminowa, czyli właściwie jaka?

Lokata terminowa, czyli właściwie jaka?

Lokaty bankowe przez banki najczęściej określane są mianem lokat terminowych. Odkreślenie elementu terminowości jest tutaj bardzo ważne, bo właśnie terminowość jest największym wyróżnikiem sposobu trzymania gotówki w banku określanego jako lokaty bankowe w odniesieniu do innych sposobów przechowywania swojej gotówki w tej instytucji.

Umówiony czas

Wszystkie lokaty bankowe oparte są o umowy lokaty. Ich najważniejsze elementy są trzy. Pierwszy z nich to kwota lokaty, drugi z nich to warunki oprocentowania, czyli wynagrodzenia dla klienta banku za pozostawienie w banku swoich pieniędzy, a trzeci element to czas, na jaki klient pozostawia swoje pieniądze. Co ciekawe, wszystkie z tych elementów, nawet pozostawiona na lokacie suma pieniędzy, to kwestie znacznie bardziej skomplikowane, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Nie jest to jakiś poważny sposób skomplikowania, ale zapisy zawsze są przynajmniej nieco zawiłe. Kwestia czasu zawarta w umowie odnosi się do okresu, w jakim obiecujemy bankowi, że nie zabierzemy z niego pieniędzy, chociaż w dzisiejszych czasach jest to bardziej czas, którego dotyczy umowa, ponieważ jak najbardziej przewiduje możliwość zabrania pieniędzy z banku.

Termin w lokacie terminowej

Współczesne umowy lokat terminowych zbudowane są tak, że klient otrzymuje wynagrodzenie za czas przetrzymywania pieniędzy na koncie. Klasyczna umowa przewidywała wypłatę wynagrodzenia na koniec okresu umownego w pełnej wartości, a jeśli lokata nie trwała tyle czasu, wynagrodzenia nie było żadnego. Obecnie sprawa jest zazwyczaj tak skonstruowana, że klient dostaje odsetki z chociażby jeden dzień na lokacie, ale wielkość odsetek rośnie wraz z czasem podtrzymywania lokaty, aż do wysokości maksymalnej należnej za istnienie lokaty do samego końca okresu obejmowanego przez umowę. W ten sposób klient nie będzie całkowicie tracił odsetek, jeśli pieniądze w banku nie będą przebywały przez cały okres trwania lokaty, a bank będzie stwarzał zachęty dla klienta, by ten jednak pieniądze w banku zatrzymał.